Zanim założysz agencję – odcinek 9: Gen przedsiębiorcy

Na czym polega prowadzenie firmy? –  W dużym skrócie na robieniu czegoś z niczego.
Jak to jednak jest, że niektórym się udaje, a inni nie mogą się za to zabrać?
W dzisiejszym odcinku będzie trochę taniego coachingu, odrobinę motywacji i ociupinkę ekstrawertyczności. Zapraszam w podróż w poszukiwaniu genu przedsiębiorcy.

 

Od 2011 r., kiedy założyłem FFW, minął szmat czasu. Zebrałem w tym czasie sporo doświadczeń i poznałem wielu ciekawych ludzi. Kris, zawsze chciałeś mieć własny biznes? – czasem pytają niektórzy.No skąd – odpowiadam – w pewnym momencie po prostu do tego dojrzałem (jeśli chcesz zobaczyć, jak to się zaczęło, zapraszam do poprzedniego odcinka tutaj).

Nie mamy biznesowego tła w rodzinie. Moi rodzice (pozdrawiam, bo czytują!) zawsze pracowali w budżetówce. Bez wątpienia miałem dzięki nim bardzo dobry start w dorosłość, ale gdybym sięgnął pamięcią gdzieś do licealnej połowy lat 90., to moim best cast scenario na przyszłość było bycie „dyrektorem w dużej międzynarodowej, a najlepiej amerykańskiej firmie”.

Jakieś dwadzieścia  kilka lat później jestem w zupełnie innym miejscu.

Tutaj mały disclaimer – umówmy się, ten biznes to nie jest jakieś rocket science. Byle pieczarkarnia czy sieć warzywniaków mają pewnie większy obrót… Prowadzenie agencji daje mi jednak możliwość poznania interesujących przedsiębiorców i obserwowania ich przedsięwzięć. Każdy z nich jest inny, każdy prowadzi innego rodzaju biznes. Jest jednak kilka cech, które ich łączą – coś na kształt wspólnego mianownika.

Co zatem powinno się mieć, by być przedsiębiorcą?

 

 

  1. Inicjatywa

Trzeba chcieć! Nie mówić, nie planować, nie szkolić się, szukać mentorów, wiecznie przygotowywać się i szukać dogodnego momentu. Czasem trzeba rzucić wszystko i ruszyć do przodu. Przyjąć za pewnik i aksjomat, że nikt za ciebie tego nie zrobi. Jeśli nie przejmiesz inicjatywy, to nie ruszysz do przodu.

  1. Drive

Trzeba mieć zajawkę, chcieć przeć do przodu, nie oglądać się, nie zważać na przeciwności losu. Wierzyć i być przekonanym, że się uda. Trzeba mieć „feeling” – czuć, że robi się rzeczy właściwe, które doprowadzą nas w pożądane miejsce. Warto mieć też cel. Materialny albo nie – to na koniec dnia nie jest do końca ważne – ważne jest to, by do czegoś dążyć.

  1. Zaradność

Przeważająca większość właścicieli firm to ogarnięci ludzie. Z gatunku tych, którzy sobie poradzą. Prowadzenie biznesu polega na rozwiązywaniu problemów – czasem mniejszych, czasem większych. Jak nie wprowadzenie split paymentu, to likwidacja spółki komandytowej, jak nie ozusowanie umów o dzieło, to PPK. Każdy dzień jest wyzwaniem i koniecznością poszukiwania nowych rozwiązań. Trzeba umieć z tym żyć. W cenie jest nieszablonowe myślenie, wychodzenie poza schematy i szeroko pojęte crossowanie. To trochę jak zgubienie się w lesie – OK, znalazłeś się w określonej sytuacji i po prostu musisz znaleźć rozwiązanie, które doprowadzi cię do celu.

  1. Odwaga

W swoim czasie był taki projekt private bankingowy, który zwał się Lion’s Bank. Z rożnych przyczyn był raczej efemerydą, ale zapamiętałem go jednak z bardzo fajnej kampanii launchingowej, w której jednym z haseł było „Odwaga czyni Cię lwem” (btw chyba mam tu w znajomych zioma, który maczał w tym palce – pozdrawiam!!!).

Jako przedsiębiorca musisz być odważny. Musisz być przekonany o swoich racjach, mieć poczucie robienia dobrej roboty i obrony wartości albo stylu, jaki reprezentujesz. Nie możesz dać się stłamsić. Wypręż pierś i odważnie krocz naprzód.

 


(wspominana reklama >> znalezione w sieci, prawa autorskie należne Lion’s Bank)

  1. Pasja

Kiedyś jeden z polskich miliarderów, którego miałem okazję spotkać, powiedział rzecz, która głęboko zapadła mi w pamięć. Jeśli biznes zrodzony jest z pasji, wierzy się w niego i lubi się go robić, to wcześniej czy później pojawią się pieniądze. I coś w tym jest – po pierwsze, jak się za coś zabierasz, to musisz się na tym znać, po drugie, warto, żebyś miał frajdę z tego, co produkujesz, dostarczasz czy świadczysz. Hipokryzja szybko wyjdzie na światło dzienne.

 

  1. Skłonność do ryzyka

Musisz czasem ryzykować. Nie da się przewidzieć wszystkiego i zawsze wybrać najbezpieczniejszy wariant. Możesz szacować, przewidywać, czerpać z doświadczeń albo podglądać określone wskaźniki, ale na koniec musisz podjąć decyzję, czy ryzykujesz i idziesz w coś, czy jednak odpuszczasz. Musisz lubić stres i adrenalinę towarzyszące podejmowaniu takich decyzji. Warto, żebyś też godził się porażką, bo nie zawsze będziesz wygrywał i czasem przelicytujesz i przekombinujesz. Ale w końcu „no risk, no fun”.

 

Widzisz u siebie te cechy? Brawo! Chciałbyś założyć własną firmę? Nie czekaj – zrób to!

 

 

Jak Ci się podobał nasz artykuł?

Przepraszamy,
ta funkcja jest obecnie niedostępna.