Co uratuje podcasty?

Mimo całego mojego umiłowania treści audio, jeśli nie staną się one naturalną częścią ekosystemu wydawniczego oraz nie będą łatwo „wyszukiwalne”, ich okres leżakowania może trwać dłużej niż słynnej butelki wina ze Spiru.

Rynek podcastów rośnie, ale wciąż nie są to wzrosty na miarę oczekiwań, zwłaszcza jeśli uświadomimy sobie jak wiekowe jest to medium (początki można datować na 2000 rok). Najmocniej zaznajomieni z tą formą przekazu są obywatele USA i Chin. W Stanach ponad 30% Amerykanów deklaruje, że słucha podcastów przynajmniej raz w miesiącu.

2019-podcast-statistics-monthly-podcast-listeners-USA

Państwo Środka może pochwalić się nie tylko ogromną liczbą odbiorców tego typu treści (ponoć 425 milionów osób… sic!), ale także wyjątkowym poziomem monetyzacji treści audytywnych. Chińscy konsumenci są przyzwyczajeni do tego, że za content trzeba płacić. Jak donosi thehustle.co, twórca z 250 tysiącami subskrybentów osiąga potencjał biznesowy wielkości kilku milionów dolarów rocznie….

Ximalaya, największa platforma streamująca treści audio w Chinach chwali się 500 milionami użytkowników i tym, że przeciętny user spędza dwie i pół godziny dziennie w aplikacji. Popularność audycji internetowych jest tak duża, że luminarze Ximalaya stworzyli specjalną wersję smart-speakera dla członków Komunistycznej Partii Chin.

smartspeakers partia komunistyczna

Co ciekawe w Azji, zwłaszcza w Chinach, największe wzięcie mają audiobooki oraz podcasty edukacyjne, co wynika z syndromu FOMO oraz znacznego przyspieszenia życia w ciągu ostatnich kilku lat – mieszkańcy wielkich miast (w tej chwili to w okolicach 60% populacji kraju) nie mają czasu na czytanie, dlatego potrzebują medium towarzyszącego, medium, nomen omen, środka.

ximalaya_audiobooki_statystyki

 

Europa ma na tym polu jeszcze wiele do nadrobienia, choć są kraje, które, przynajmniej w statystykach wyglądają nieźle – jak grupa skandynawska i co ciekawe także Hiszpania.

 

Jakie okoliczności muszą zaistnieć, by content audio stał się dla młodych tak naturalny, jak wideo? Nie bez powodu podkreślam owych młodych, bo to oni będą kształtować nawyki konsumenckie w najbliższych latach.

Jest ich kilka. Wszystkie sprowadzają się do dwóch angielskich słów: searchability / discoverability.

1. Większa aktywność na polu promocji podcastów wśród producentów smartfonów oraz słuchawek bezprzewodowych.

Jeśli wiodące marki uświadomią sobie wartość podcastów jako naturalnego paliwa dla ich produktów, może okazać się to bardzo korzystne dla całego środowiska. Potrzebna jest bowiem odpowiednia, masowa promocja i kreacja trendu związanego ze słuchaniem audycji online.

2. Pojawienie się nowych, atrakcyjnych formatów, które będą dostosowane także do potrzeb reprezentantów pokoleń Post Z i Alpha.

Zatem nie tylko grandilokwentne, ponadgodzinne rozmowy, ale także krótkie, rozrywkowe epizody. Tak jak w pewnym momencie „jump-cut” wziął szturmem YT, a następnie co rusz pojawiały się rozmaite oddolne trendy typu: haule zakupowe, room-toury, challenge’e, etc. I ten wyścig wizualnych samorodków wciąż trwa – vide mukbang. Podcasty też potrzebują większej dywersyfikacji i lepszego dopasowania do różnych słuchaczy.

3. Częściowa migracja gwiazd YouTube’a, tworzenie przez nich uzupełniających treści audio.

Mamy już pierwsze oznaki, że to działa. Na liście najpopularniejszych tytułów, niezależnie od tego czy patrzymy na zestawienie Google Podcasts, czy Spotify widać nazwiska znane z produkcji wideo, takie jak Karol Paciorek, Radek Kotarski, Rafał Gębura, Remigiusz Maciaszek czy Marcin Myszka.

4. Nasycenie rynku smart speakerami i rozwój voice search.

Interfejsy głosowe szturmem wdarły się do mieszkań. Zwłaszcza tych amerykańskich. Consumer Intelligence Research Partners (CIRP) podaje, że w USA sprzedano 76 milionów urządzeń.
W Europie także widać progres, aczkolwiek poziom nasycenia rynku nadal jest niski – IDC donosi, że w II kwartale 2019 roku w Europie sprzedano 4,1 milionów inteligentnych głośników.

Trzeba jednak wierzyć, że silne inwestycje w obszarze smart home firm takich jak Amazon, Google i Samsung wkrótce zmienią ten stan.

5. Zmiana paradygmatu dla serwowania newsów przez media online.

A zatem ewolucja dotychczasowych serwisów oferujących wyłącznie pisane artykuły w inteligentne maszyny rozpoznające potrzeby użytkownika (urządzenie, kontekst) i sugerujące mu odpowiedni typ materiału – np. audio, kiedy wiemy, że odbiorca jest „w drodze”. Audiodelic.pl czy Reo.pl były pierwszymi polskimi jaskółkami, pora na głównych graczy, takich jak wp.pl, onet, gazeta.pl.

6. Uwolnienie słuchania w tle przez największą wyszukiwarkę multimediów, czyli YouTube.

Do tej pory funkcja ta była zblokowana przez giganta z uwagi na model biznesowy (płatna wersja Premium umożliwia słuchanie w tle). Teraz użytkownik z podstawowym kontem musi mieć włączony ekran (co pozwala YT na komercjalizację za pomocą reklam wideo), w innym wypadku player się dezaktywuje. Kto jednak powiedział, że marketing nie może być także do słuchania, jak pokazuje przykład Spotify.

7. Obecność w tradycyjnym searchu.

Zgodnie z obietnicą Google już wprowadził audycje do SERP, jednak na razie internauta musi posiłkować się słowem podcast, by wyszukiwarka zechciała mu zwrócić wynik z plikiem audio. Ale wszystko wskazuje, że wkrótce się to zmieni i Google będzie udostępniał wyszukiwanie kontekstowe, dzięki od lat rozwijanej umiejętności speech-to-text. Już teraz widać, jak testuje i wykorzystuje transkrypcję w podpowiadaniu wyników. Jeśli przy każdym zapytaniu na stronach z rezultatami, poza tradycyjnymi artykułami oraz wideo, będą pojawiać się podcasty, to znacząco poprawi ich przyswajalność.

To tylko 7 i aż 7 czynników. Mam jednak wrażenie, że w przypadku każdego z nich obserwujemy już wyraźne sygnały sugerujące, że wielka erupcja potencjału audio contentu dopiero przed nami. Pytanie tylko, jak długo będziemy musieli na nią poczekać?


Jeśli interesuje Cię temat podcastów – zerknij na PodcastBlog.pl, gdzie staram się ten temat pogłębiać.

Jak Ci się podobał nasz artykuł?

Przepraszamy,
ta funkcja jest obecnie niedostępna.