7 zasad skutecznej grupy na Facebooku

Rozpoczynając kilka lat temu przygodę z mediami społecznościowymi, miałem przyjemność (czas i siłę) uczęszczać regularnie na spotkania branżowe. Podczas jednego z nich padły słowa, które do dziś często cytuję. Prelegent porównał uczestnictwo w życiu portali społecznościowych do udziału w koncercie. Ludzie przychodzą, aby posłuchać ulubionej muzyki z innymi osobami podzielającymi ich pasję. Chcą zbliżyć się do artysty i doświadczyć jego kreacji (wink wink).

Gdy jesteśmy wyeksponowani na znajome nam utwory, bardziej je przeżywamy. Jeśli więc czekamy właśnie na nasz ukochany kawałek, na scenie pojawia się jakaś przypadkowa osoba z megafonem i recytuje formułę, że przy barze są do kupienia koszulki, płyty i naklejki, to nie skaczemy z radości. Wręcz przeciwnie – ten komunikat wyrywa nas z hipnotyzującego stanu.

Mimo upływu lat ta metafora nie straciła na aktualności. Profile wielu marek borykają się z problemem znudzenia fanów swoimi treściami. Facebook stał się billboardem, który nie dość, że wyświetla reklamy, to jeszcze zbiera dane na nasz temat.

Co możemy poradzić na znudzenie i większą świadomość osób tworzących cyfrowe społeczności? Przede wszystkim POGODZIĆ SIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ. Fanpage służy do obsługi klienta i dostarczania mu reklam (oczywiście w formie wartościowego contentu, a nie packshotu „z większym logo” i „lifestyle’owym” kotkiem). Prowadzimy tam komunikację B2C, nie wstydźmy się tego. Pod warunkiem jednak, że zapewnimy naszym fanom miejsce, gdzie będą mogli pogadać z innymi entuzjastami i otrzymać to, czego oczekują.

Do tego właśnie służą grupy na Facebooku. Są one idealnym narzędziem komunikacji C2C. Komunikacji autentycznej i wiarygodnej, bo prowadzonej przez fanów, do fanów i dla fanów. Ludzi z krwi i kości, będących rzeczywistymi użytkownikami produktów i usług.

Dlatego obowiązkiem marki jest dostarczenie im przestrzeni, w której zbudują własną społeczność. Co prawda, nie każda marka może pozwolić sobie na uruchomienie dedykowanej strony, takiej jak www.LenovoZone.pl, ale podobny efekt jest osiągalny również dzięki wykorzystaniu grup na Facebooku. Należy jednak pamiętać o kilku zasadach.

1. Zanim klikniesz przycisk „utwórz grupę” zastanów się, jaki będzie jej cel?

  • Świadomość marki – czy chcesz, aby Twoja marka przyciągnęła nowych fanów? Pragniesz rozszerzyć swój zasięg poprzez rozpoznawalność marki, dzięki dyskusjom jej użytkowników?
  • Rozważanie – ludzie już wiedzą o Twojej marce, ale jeszcze nie przekonali się, że to właśnie ona zaspokoi ich konsumenckie potrzeby? Niech dowiedzą się o tym, dzięki dyskusjom na grupie i przejdą do kolejnego kroku w Twoim lejku sprzedażowym.
  • Brand Advocacy – być może są ludzie, którzy kochają Twoją markę. Pozwól im pisać listy miłosne tam, gdzie będziesz zaglądał zarówno Ty, jak i osoby, które jeszcze nie wiedzą, że Twój produkt pretenduje do miłości także ich żywota.

2. Bądźmy S.M.A.R.T.

Tylko nie zapomnijmy, żeby spisać intercyzę tego romansu w formie S.M.A.R.T. Nasze cele wypada zdefiniować wg następujących zasad:

  • skonkretyzowany – „zwiększenie pozytywnych opinii w sieci” to za mało. Zastanówmy się o ile punktów procentowych?
  • mierzalny – czyli wykorzystujący współczynniki, które możemy przedstawić liczbowo, aby zobaczyć postęp realizowanego przez nas celu.
  • osiągalny – bądźmy ambitni i namiętni, ale kierujmy się rozsądkiem. Niektóre związki mogą się okazać toksyczne 😉
  • istotny – cel, który sobie wyznaczymy ma być rzeczywistą korzyścią dla naszej marki.
  • określony w czasie – „zwiększenie sentymentu marki o 10% w Q2”. Każdy prezes pokocha Was za slajd w prezentacji zawierający to zdanie.

3. Wartość dodana

Nie spodziewajmy się, że po założeniu grupy wszystkie nasze problemy zostaną rozwiązane. Należy się zastanowić, po co fani mają uczestniczyć w życiu grupy na Facebooku?

  • Jak marka będzie wspierała użytkowników grupy?
  • Jak użytkownicy będą się wspierać wzajemnie?
  • Czy będziemy im dostarczać oferty/rabaty dostępne tylko dla nich?
  • Czy będziemy im oferować unikatowy kontent oraz wcześniejszy dostęp do wartościowych treści?
image

4. Wybierzmy rodzaj grupy

Kolejny krokiem jest decyzja, czy nasza grupa będzie: otwarta, zamknięta czy tajna. Grupa zamknięta sprawi, że dołączenie do niej stanie się bardziej „ekskluzywne”. Grupy tajne mogą być wykorzystywane przy aktywizowaniu pracowników firmy. Poniższa tabelka wyjaśnia możliwości oferowane przez każdy z rodzajów grupy.

Źródło: https://www.facebook.com/help/220336891328465#What-are-the-privacy-options-for-groups

5. Grupa na Facebooku nie jest narzędziem sprzedażowym

Powtarzajcie za mną: grupa na Facebook służy do komunikacji C2C (i tak 10 razy).

Jak już zbierzemy 4000 członków grupy, bardzo kuszące będzie publikowanie przez administratora (albo fanpage połączony z grupą) treści sprzedażowych co tydzień, ba, nawet częściej! Pamiętajmy, że grupy są narzędziem umożliwiającym komunikację społeczności. Życie grupy jest najlepszym narzędziem sprzedaży naszego produktu czy usługi. W końcu to ludzie z krwi i kości polecają, bronią i dyskutują o marce. Nie znaczy to, że nie mamy opowiadać o ciekawych ofertach, wyprzedażach czy innych okazjach, które ucieszą użytkowników. Należy jednak pamiętać, że nasze komunikaty powinny:

  • być oparte na dialogu – przedstawiamy produkty w sposób zachęcający do dyskusji,
  • głosić zalety w sposób prosty i czytelny,
  • dostarczać rozwiązania problemów lub potrzeb społeczności,
  • działać na zasadzie „NIC NA SIŁĘ”.

6. Grupa na Facebooku to miejsce dialogu, więc pozwólmy jej członkom rozmawiać

W przeciwieństwie do fanpage’a, grupy na Facebooku są miejscem, gdzie użytkownicy dyskutują między sobą na tematy podejmowane przez nich samych. Nie jest konieczne, aby administrator uczestniczył w każdej konwersacji pod postem. Jego rolą jest pilnowanie, aby rozmowy były prowadzone zgodnie z zasadami panującymi w grupie i nie schodziły poniżej pewnego poziomu przyzwoitości. Jeśli pytanie nie jest skierowane bezpośrednio do marki lub nie wymaga interwencji, bądź przekazania dalej, społeczność poradzi sobie sama.

7. Pamiętaj o regułach gry

Czytaliście „Władcę Much”? Jeśli nie, uwierzcie mi na słowo. Czasami dobrze jest pomóc grupie ustalić wspólne reguły gry. W przypadku grupy na Facebooku dobrym pomysłem jest zrobienie tego w formie postu, który będzie przypięty na szczycie grupy. Co więcej, kiedy nasza grupa jest zamknięta, możemy poprosić ubiegających się o dostęp użytkowników o odpowiedź na kilka pytań oraz oznajmienie, że zapoznali się z panującymi w grupie zasadami.

Jak stworzyć takie reguły?

  • Napisz dla kogo powstała grupa i jaki jest jej cel.
  • Wyszczególnij ABC komunikacji, czyli co jest mile widziane, a co nieakceptowalne. Za co dostanie się ostrzeżenie, a za co „wyleci się” z grupy.
  • Przedstaw administratorów i wyszczególnij sprawy, w których możemy się do nich zwracać.
  • Stwórz FAQ, aby ludzie nie zadawali cały czas tych samych pytań, co często drażni zakorzenionych członków. Warto na bieżąco zbierać często zadawane pytania, a odpowiedzi na nie kierować do nowych użytkowników.

7 wymienionych wyżej zasad pomoże Ci stworzyć grupę dla Twojej marki. Stanie się ona miejscem, gdzie fani będą mogli do woli dyskutować i dzielić się swoim doświadczeniem. Marka zaś wróci na właściwy tor budowania wokół siebie społeczności internetowej. Jeśli potrzebujesz pomocy albo nie jesteś pewien, czy poradzisz sobie z administrowaniem taką grupą, śmiało skontaktuj się z FFW Communication. Mamy na sumieniu kilka content hubów i sporo grup na Facebooku. Pomożemy Ci stworzyć przestrzeń dla fanów Twojej marki, aby nie gadali za Twoimi plecami.

Jak Ci sie podobał nasz artykuł?

Przepraszamy,
ta funkcja jest obecnie niedostępna.